niedziela, 30 kwietnia 2017

Z cyklu ZŁE GRY: Lap Dance

Artipia Games, czyli wydawnictwo znane głównie z Pośród Gwiazd, czy wydanej w ubiegłym roku Fields of Green, blisko 3 lata temu zabłysnęło na Kickstarterze dość kontrowersyjnym tytułem. Mowa właśnie o Lap Dance, w którym gracze wcielają się w osoby zarządzające... klubem ze striptizem.

Kampania na Kickstarterze w pełni udana

Blisko tysiąc osób sypnęło groszem i gra została ufundowana. Spora w tym zasługa zgrabnej, komiksowej kreski, która widnieje na kartach. Dodatkową zachętą była niezbyt wygórowana cena.
Sam klub, który przyjdzie nam prowadzić - i udowodnić właścicielowi tego intratnego biznesu, że to właśnie my nadajemy się na zarządzającego - zapewne spełniałby wszelkie standardy unijne. Elegancka klientela, podręcznikowy porządek i równouprawnienie - przy rurach tańczą zarówno panie jak i panowie (ku uciesze niewiast). 

 Jak widać grafika bardzo przyjazna dla oka :)

Lap Dance przeznaczony jest dla 2-4 osób, a czas partii nie powinien przekroczyć 60 minut. Dodatkową zachętą dla wielbicieli turlania jest obecność customizowanych kostek. Ze względów czysto marketingowych w grze postanowiono całkowicie zrezygnować z jakiejkolwiek nagości. Naszym głównym celem jest utrzymywanie wysokiego standardu i upewnienie się, aby każdy klient wychodził z klubu w pełni zadowolony. Wygrywa osoba, która zbierze jak największą ilość gotówki. Do naszej dyspozycji mamy szereg kart, przedstawiających obsługę lokalu. I tak: księgowy (tak jest, mamy nawet własnego księgowego!) pozwala ponownie rzucić wybraną przez nas kością, barman serwuje drinki, striptizerki i striptizerzy tańcują, ochroniarz anuluje dowolne zdarzenie itp.

A tak oto wygląda gra po rozłożeniu

Ciekawym, choć całkiem znanym już zabiegiem w imprezówkach, jest umieszczenie zadań specjalnych na kartach, które nakazują graczom wykonywanie rozmaitych czynności, np. podczas rzutu kostkami, inni gracze mają za zadanie mocno ci kibicować klaszcząc w dłonie. Lap Dance może również pochwalić się niewielkich rozmiarów klepsydrą, która odmierza czas na znalezienie właściwych kart do zagrania. Mechanika stworzona przez dwoje Greków, będących designerami gry, jest całkiem prosta i po trosze czerpie z rozmaitych innych tytułów. Wielu graczy uważa jednak, iż kiepską grywalność starano się przykryć pod płaszczykiem obskury, taniej sensacji i kontrowersji.

Lap Dance to w dużej mierze dość nietypowa tematyka w chwytliwej oprawie, zaserwowana głównie dla imprezówkowiczów i fanów gier o zabarwieniu erotycznym. Nie zniechęciło to jednak kilku znanych recenzentów do przyjrzenia się grze z bliska. Szczególnie zachęcam do filmiku Rahdo, który bardzo wesoły materiał do Lap Dance nakręcił przy współudziale Jen (znajdziecie go TUTAJ) :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz