piątek, 27 stycznia 2017

TZAAR - recenzja gry

Do pierwszej rozgrywki w TZAAR podchodziłem pełen nadziei i sporych oczekiwań. Lista różnego rodzaju nagród i wyróżnień jakie tytuł ten otrzymał w latach 2008-2009 jest doprawdy imponująca. Szybki setup, raptem kilka minut poświęconych zasadom i zasiadamy do stołu! Co wydarzyło się w ciągu pierwszych partii? Spuśćmy na to zasłonę milczenia (czytaj: dostałem kilka solidnych łomotów od małżonki) :)

Wyróżnienia, nominacje i nagrody - TZAAR ma miłośników na całym świecie

Gry abstrakcyjne mają to do siebie, iż część graczy, delikatnie mówiąc, za nimi nie przepada. Osobiście nie jestem wielkim fanem szachów, w warcaby ostatnio pogrywałem w czasach pacholęcych, a przy Abalone nie jestem w stanie pobiesiadować dłużej niż godzinę. Moje pierwsze kontakty z TZAAREM zakończyły się - jak wcześniej wspomniałem - bęckami zebranymi od żony, jednak chęć rewanżu była na tyle duża, iż z uporem maniaka zasiadałem do stołu po raz wtóry.

Losowe rozstawienie gry

TZAAR jest reprezentantem serii, stworzonej przez Krisa Burm - belgijskiego projektanta specjalizującego się w grach logicznych - a z której najbardziej znanym przedstawicielem jest Yinsh, zajmujący wysoką notę w rankingu BGG.
Jest to typowa gra logiczna w której naszym zadaniem będzie przechytrzenie oponenta, poprzez umiejętne rozstawienie swoich pionów na planszy. Kluczem do sukcesu jest odpowiedni balans pomiędzy wzmacnianiem własnych pionów a strącaniem pionów przeciwnika. Ale od początku...

Wnętrze pudełka to wielki okrąg skrywający elegancki woreczek z pionami

W grze TZAAR do czynienia mamy ze standardowych rozmiarów planszą na której rozmieszczamy piony w 2 kolorach: czarnym i białym. Plansza to szereg przecinających się linii po których będziemy się poruszać. Początkowe ustawienie może być kompletnie losowe, dzieki czemu liczba możliwych kombinacji jest iście przeogromna, na czym mocno zyskuje regrywalność. Możemy również skorzystać z gotowego układu opisanego w instrukcji. Istnieją 3 rodzaje pionów:

× Tzaary - tych jest najmniej, a co za tym idzie, musimy o nie najbardziej dbać
× Tzaaryce - zwane przeze mnie Kaśkami ;) - jest ich nieco więcej od Tzaarów
× Totty - zwykłe pionki 

Każdy z pionów ma identyczną moc i porusza się w taki sam sposób. Tym co odróżnia ich od pozostałych jest ilość. Piony dzielą się na 3 rodzaje nie bez kozery. Jeśli w czasie rozgrywki stracimy ostatni pion któregokolwiek rodzaju, przegrywamy. Pamiętać zatem musimy, aby zawsze mieć przynajmniej 1 pion Tzaara, Tzaarycy i Totta.

Piony rozróżniamy dzięki specjalnemu oznakowaniu

W czasie naszej tury do dyspozycji mamy 2 akcje, z których pierwsza zawsze musi być akcją zbicia piona przeciwnika. Nasze piony mogą poruszać się na dowolną odległość, jednak ruch nigdy nie może być zakończony na pustym polu. W ten oto sposób dochodzimy do drugiej możliwości - budowania wieżyczek. Czynimy to wskakując jednym z naszych pionów na kolejny, bez różnicy na jego rodzaj. Powstałą w ten sposób wieżyczkę możemy dalej wzmacniać w analogiczny sposób. Dzięki takiemu wzmocnieniu, pojedyńcze piony przeciwnika nie są w stanie nas zbić, chyba, że rywal zaatakuje nas swoją własną wieżyczką o takiej samej lub większej wysokości. 
Tak więc, pierwszą akcją - obligatoryjną - jest zawsze zbicie. Akcją drugą może być kolejne zbicie, zbudowanie wieżyczki, lub spasowanie. Jeśli nie mamy możliwości wykonania akcji pierwszej, również przegrywamy rozgrywkę.

Biały w opałach - poczwórna wieżyczka w zasięgu wzroku :)

Partie w TZAARA są z reguły całkiem szybkie, nie przekraczające 30-40 minut. Oczywiście pod warunkiem, że żaden z graczy nie będzie w niekończoność analizował rozstawienia pionów po każdym ruchu. Te najszybsze kończyliśmy już po 15-20 minutach gry, grając w wymyślonym trybie ekspres, w którym na zastanowienie mieliśmy maksymalnie 10 sekund.

Przyznam, że jest to jedna z najmilszych niespodzianek jakie mnie spotkały ostatnim czasy na poletku planszówkowym i autentycznie trudno jest mi dostrzec jakiekolwiek minusy Z ciekawości sprawdziłem więc negatywne opinie i niskie noty jakie zostały wystawione tytułowi w serwisie BGG. Każda z niskich not opatrzona była komentarzem typu "Nie lubię gier abstrakcyjnych". Tak też i niestety jest. Część osób nawet po grę nie sięgnie, toteż sami musicie zadecydować czy zero jakiejkolwiek tematyki czy klimatu Was nie zniechęci do partii TZAARA.

TZAAR - gra bez wątpienia doskonała!

W czasie naszych partii próbowałem różnego rodzaju strategii i najskuteczniejszą okazało się właściwe zbalansowanie pomiędzy zbijaniem przeciwnika a wzmacnianiem swoich wieżyczek. Skoncentrowanie się na jak najszybszym pozbyciu się jednego rodzaju piona kończy się z reguły naprędce utworzoną wieżyczką przez naszego rywala. Początek partii to wesołe oczyszczanie planszy z nadmiaru pionów, pierwsze próby blokowania i budowanie swojej sieci złożonej z kilku wieżyczek. Po upływie 10 minut mamy momentami ciężki orzech do zgryzienia i zagwozdki typu: uciec z szykowanej na mnie pułapki, czy może zaryzykować i stłuc drugiemu graczowi pion przedostatniej Tzaarycy, licząc później na farta w polowaniu na wieżyczkę!

TZAAR zachwyca. Gra tak prosta, a jednocześnie dająca tak mnóstwo frajdy nawet po przegranych partiach, po których mamy ochotę na szybki rewanż!
Przyjemne w dotyku piony, które bezproblemowo wskakują na siebie tworząc w ten sposób wieżyczki, łatwe do opanowania zasady, zacięte pojedynki kończące się wybuchami radości po przechytrzeniu przeciwnika, ogromna regrywalność, nieustanna interakcja z oponentem, przyjazny czas rozgrywki i zero losowości (poza rozstawieniem początkowym, jeśli na takie się zdecydujemy).

Tego rodzaju gry brakowało w mojej kolekcji (nie liczę tutaj Patchworka ani Hive). Przyjeżdża do Ciebie teść na niedzielny obiad? Skończyliście właśnie z kolegą setną partyjkę Star Realms lub Raptora i chcecie spróbować czegoś nowego? Małżonek/małżonka nie chce nawet myśleć o kolejnym figurkowcu, długaśnych questach i polowaniu na demony? Zaopatrzcie się w TZAAR! Rzecz jasna, jeśli gry abstrakcyjne nie są Wam straszne. U nas sprawdził się wręcz wybornie!

Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa REBEL, za udostępnienie gry do recenzji!



Wiek: od 13 lat
Ilość graczy: 2
Czas rozgrywki: 15-60 min.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz