piątek, 5 sierpnia 2016

Z cyklu ZŁE GRY: Blasphemy

Kolejna planszówka poruszająca treści religijne. Naszym zadaniem jest dotrwanie do końca gry i przekonanie niewiernych iż to właśnie my jesteśmy prawdziwym mesjaszem. Nagrodą jest symboliczne ukrzyżowanie, podczas gdy wszyscy przegrani okazują się być fałszywymi prorokami.

Zdjęcie: Byl Cravetz w serwisie Board Game Geek

Uwagę zwraca niestandardowe, podłużne pudełko oraz sam tytuł (bluźnierstwo). Jako, że gra powstała w roku 2007, komponenty są naprawdę przyzwoitej jakości. Uwagę zwracają głównie pionki graczy, w czterech różnych kolorach, żywcem przypominające miniaturki Jezusa (jeśli wierzyć recenzjom, są wykonane z cyny). Sporych rozmiarów plansza główna wykonana jest z materiału. Całości dopełniają drewniane znaczniki, kafelki, karty i sześciościenna kostka.

Zdjęcie: Steve Jaqua w serwisie Board Game Geek

Aby dotrwać do końca podróży prowadzącej prosto na krzyż, musimy być ochrzczeni, następnie przetrwać podróż przez pustkowia, zyskać wiernych którzy będą za nami podążać i przejść przez Jerozolimę w drodze na Ostatnią Wieczerzę. Finał naszej wędrówki to korona cierniowa i przybicie do krzyża.

Mechanika gry opiera się na rzucie kostką i poruszeniu o odpowiednią liczbę pól. Rozgrywkę zaczynamy od losowego ustalenia punktów Wiary.
Pierwszym etapem jest próba trafienia na miejsce w który rezyduje Jan Chrzciciel. Jeśli już nam się to powiedzie, ciągniemy kartę chrztu i sprawdzamy rezultat. Jeśli chrzest był udany, zyskujemy punkty Wiary, przenosimy się na pole pustkowi i możemy kontynuować podróż. Jeśli komuś szczęście nie sprzyja, może błąkać się po rzeczce do końca gry, starając odnaleźć miejsce chrztu.

Zdjęcie: Dan Tibbles w serwisie Board Game Geek

Podróż przez pustkowia odbywa się również za pomocą kostki. W jej trakcie będziemy ciągnąć karty z gołębiem, spośród których część będzie umożliwiała nam wygłaszanie kazań i zdobywanie nowych wyznawców. Druga część kart będzie wodzić nas na pokuszenie, co będzie prowadzić do utraty punktów Wiary. Wylądowanie na jednym z kafelków pozwala nam na wygłoszenie kazania, jeśli mamy taką możliwość i zyskanie nowych wiernych.

Przebieg całej gry będzie przebiegał w bardzo losowy sposób, a główny nasz cel to zdobywanie punktów Wiary oraz wiernych i jak najszybsze poruszanie się do przodu.

Pomimo kontrowersyjnie brzmiącego połączenia tytułu i tematyki (zwłaszcza warunków zwycięstwa), gra nie jest uważana za wielce obraźliwą. Klimatem przypominać może nieco Żywot Briana grupy Monty Pythona. Niestety wielu graczy zauważyło problemy z interpretacją niektórych zasad, gdyż instrukcja nie objaśnia dokładnie wszystkich niuansów gry. Kolejny minus wyszczególniony przez recenzentów to brak jakichkolwiek grafik na kartach. Słabo, jak na tak kosztowną grę.

Blasphemy jest nadal dostępne do nabycia. Jednak uwaga! Cena gry to $99!


Źródło: Board Game Geek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz