niedziela, 17 lipca 2016

7 obrzydliwych gier dla dzieci!

Zapychanie toalety, zbieranie psiej kupy, wymioty, czy też dłubanie w nosie w oczekiwaniu na eksplozję mózgu. Tego typu "zabawę" rodzice mogli zafundować swoich pociechom już prawie 50 lat temu. Zapraszam do zapoznania się z popularnymi ongiś, a także obecnie tytułami, które regularnie gościły (oraz nadal goszczą) na stołach w familijne weekendowe popołudnia.

Szukacie "nietypowego" prezentu? Oto mała lista potencjalnych zakupów.

Urywek reklamy zaczerpnięty z "wymiocinowej" gry Eat at Ralph's

7. Og on the Bog

Nie ma się co dziwić dlaczego trolle nie lubią ludzi

Co jedzą zielonoskórzy? Na pewno nic lekkostrawnego. Biedny Og wylądował w leśnym wychodku i zmaga się z przykrymi dolegliwościami żołądkowymi. Na domiar złego złośliwe ludzkie bachory postanowiły ukraść wszystkie rolki papieru toaletowego! Taki właśnie jest cel graczy. Ale uwaga! Gracze muszą ściągać rolki bardzo delikatnie. Chwila nieuwagi i cały wychodek eksploduje!
Rozgrywce towarzyszą odgłosy wydawane przez Oga z wnętrza drewnianego WC.
Przyznam, że gra wygląda bardzo zabawnie, pomimo całej ekskrementowej otoczki :)


6. What's in Ned's Head (2003)


Co siedzi w głowie Neda?!

Tytułowa, pluszowa głowa jest doprawdy imponujących rozmiarow (blisko 40 cm długości). W środku znajdują się różnego rodzaju paskudztwa: robale, zepsuty ząb, spleśniały ser, oślizgły jęzor, śmierdząca skarpetka, a nawet szczur laboratoryjny. Zadaniem graczy jest włożenie ręki do środka głowy i wyciągnięcie z niej przedmiotu jaki pojawił się na ich karcie.
Mali odkrywcy będą mieli co robić!


5. Big John (1994)

Zdjęcie: BaSL (pobrane z serwisu Board Game Geek)

W wolnym tłumaczeniu Wielki Kibel (podejrzewam, że właśnie na coś takiego wpadliby nasi tłumacze). Zadaniem graczy jest pozbycie się całej zawartości wiaderka do tytułowego Big Johna. A co znajduje się w wiaderku? Naturalnie masa zielonych obrzydliwości! W czasie gry musimy uważać, aby nie zapchać toalety, która może wyrzucić z siebie nadmiar wpompowanych do niej zielonych glutów.
Milusio!


4. Who Tooted?

 Zabawa w puszczanie gazów!

Uczestnicy rozgrywki trzymają w dłoniach przyciski, podłączone kabelkiem do planszy głównej. Zaświecenie się lampki na przycisku determinuje kto ma go wcisnąć (w ukryciu przed innymi). Wciśnięcie przycisku powoduje odgłos przypominający głośne puszczanie gazów. Zadaniem graczy jest odgadnięcie kto wcisnął przycisk. Poprawna odpowiedź to przesunięcie swojego piona na planszy. Zwycięzcą jest osoba która pierwsza dotrze do mety.
Na szczęście gra nie jest zaopatrzona w dozownik fetoru.


3. Doggie Doo (2010)

Gra stosunkowo nowa w porównaniu z resztą

Gra stosunkowo nowa w porównaniu z resztą z tej listy, co dowodzi faktu iż obrzydlistwo nieźle się sprzedaje ;) 
Podwińmy rękawy i wstrzymajmy oddech, gdyż dziś będziemy zbierać odchody sympatycznego jamniczka. Dzieciaki "pompują" ogonkiem pieska w oczekiwaniu na pojawienie się eksrementów, które muszą skrupulatnie zebrać załączonymi do gry szufelkami!
Docenić należy wymiar edukacyjny, gdyż Doggie Loo uczy dzieciaki sprzątania po swoich pieskach.


2. Gooey Louie (1995)

Pudełko nowej edycji gry

Jak widać zadbano o wszelkie obleśne szczegóły, jak np. długie włosy wystające z nosa. Pomysł gry jest niesamowicie niedorzeczny - oto bowiem na zmianę wyciągać będziemy gluty z nosa pana Louie. Sęk w tym, że pociągnięcie jednego z nich sprawi, iż mózg oraz oczy nagle eksplodują.
No cóż. Miłej zabawy...


1. Tummy Ache Junk Food Game (1981)

Zdjęcie: Stephen Roney (pobrane z serwisu Board Game Geek)

Pierwowzór gry Eat at Ralph's, który niestety nie może poszczycić się sprytnie skonstruowanym mechanizmem, opróżniającym zawartość żołądka.
W czasie partii w Ból Brzuszka, wkładać będziemy całe masy niezdrowego, śmieciowego jedzenia prosto do łakomej paszczy siedzącego przy stole chłopca. Im więcej jedzenia w buzi, tym większa szansa na to iż głowa pochyli się nagle w dół i skonsumowane jedzenie wyląduje na stole. Ale, ale! Od czego  są tabletki na niestrawność dołączone do zestawu? Wystarczy jedna z nich i można nadal jeść (czyli grać dalej)!
Przypomina mi to mocno Monty Pythonowski skecz restauracyjny, z Panem Grubym w roli głównej. Tutaj mamy jednak wymiotującego chłopca, napychanego tonami niezdrowego jedzenia.


Większość z gier z listy jest nadal łatwo dostępna do kupienia. Starsze tytuły pojawiają się stosunkowo często na serwisach aukcyjnych. Jeśli ktoś miałby ochotę przetestować, nic nie stoi na przeszkodzie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz