niedziela, 20 marca 2016

Z cykl ZŁE GRY: "Fear and Loathing: The Board Game"

W roku 1998 Johnny Depp i Benicio del Toro wyruszyli w psychodeliczną podróż przez spaloną słońcem pustynię Mojave. Kierunek był jeden - Las Vegas, a film zwał się Fear and Loathing in Las Vegas, przez naszych tłumaczy ochrzczony jako Las Vegas Parano
Po upływie blisko 10 lat, człowiek zwany Alyxem Baldwinem postanowił stworzyć grę planszową na podstawie tego - kultowego już - filmu. 

Skórzana walizeczka pełna tęczy

Gra została ręcznie wykonana z niesamowitą precyzją i dbałością o detale. Niestety powstał wyłącznie jeden egzemplarz, którego cena wynosiła ostatnio... $3500 (!). Skąd taka zawrotna cena? Przyjrzyjmy się zawartości.

Robi wrażenie, nieprawdaż?

Zawartość pojemniczków

Walizeczka z grą wypchana jest środkami odurzającymi, które spożywać będziemy podczas rozgrywki. Mechanika opiera się na zwykłych rzutach kostką sześciościenną i poruszeniu naszym pionkiem odpowiednią ilość pól. Istnieją trzy rodzaje pól na kórych można stanąć:
* żółte (odmierzamy na nich dawki narkotyków)
* czerwone (wyzwanie, które jest ciężkie do wykonania będąc pod wpływem narkotyków)
* niebieskie (wykonujemy jakąś czynność lub zadanie)

Prosta plansza, prosta mechanika

Jeśli nie jesteśmy w stanie wykonać któregoś z wyzwań, cofamy się o 3 pola do tyłu.

A oto przykładowe zadania:

- Przez 20 minut mów tylko w trzeciej osobie
- Idź na kręgle i strąć przynajmniej jednego kręgla
- Załóż opaskę na oczy i pozwól innym prowadzić się przez 30 minut
- Przejdź się po sąsiedztwie i zaoferuj każdemu kto otworzy drzwi szklankę mleka
- Udaj się do lasu lub parku i zacznij eksplorować to miejsce

Karty środków odurzających

Zadbano nawet o kostki cukru do absyntu i zapalniczki

Fear and Loathing: The Board Game zyskała całkiem spory rozgłos w internecie i została opisana między innymi na łamach Playboya oraz wielu innych magazynów. Była ona również wystawiona w Muzemu Sztuki na Uniwersytecie Kalifornijskim.

Więcej zdjęć możecie znaleźć na TEJ STRONIE.


Źródło: jrbaldwin

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz